03
System typu piramida, po polsku i bez obietnic
Gdzie na tabeli przebiega zakaz: korzyść głównie od wprowadzenia kolejnych osób, a nie od sprzedaży albo zużycia towaru.
Ten wykład nie jest instrukcją budowania czegokolwiek. Jest kartką z przepisem, którą możesz położyć obok planu wynagrodzeń. Przepis mówi, jaka praktyka jest nieuczciwa w każdych okolicznościach. Twoje pytanie na spotkaniu brzmi: czy korzyść w tej tabeli zależy przede wszystkim od wprowadzania kolejnych osób, czy od sprzedaży i zużycia towaru.
Przytoczę jedno zdanie ustawy, w całości, bez skrótu i bez dopisanej sygnatury sprawy:
art. 7 pkt 14 ustawy z 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym uznaje za nieuczciwą w każdych okolicznościach praktykę polegającą na założeniu, prowadzeniu lub propagowaniu systemu promocyjnego typu piramida, w którym konsument wykonuje świadczenie w zamian za możliwość otrzymania korzyści uzależnionych przede wszystkim od wprowadzenia innych konsumentów do systemu, a nie od sprzedaży lub konsumpcji produktów.
Przeczytaj je wolno. Jest tam kilka słów, które da się przyłożyć do slajdu. Konsument wykonuje świadczenie: płaci, kupuje pakiet, zapisuje się. W zamian dostaje możliwość korzyści. Ta korzyść jest uzależniona przede wszystkim od wprowadzenia innych konsumentów, a nie od sprzedaży lub konsumpcji produktów. Słowo „przede wszystkim” jest tu robocze. Nie pytasz, czy w folderze w ogóle jest towar. Pytasz, skąd głównie ma pochodzić korzyść.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów stawia tę różnicę zwykłym językiem. W legalnej sprzedaży bezpośredniej pieniądz ma pochodzić głównie ze sprzedaży towaru. W systemie typu piramida ma pochodzić głównie z werbunku. Na spotkaniu wystarczy przyłożyć to rozróżnienie do tabeli, którą masz przed sobą. Nie dopisuję kwoty kary, nazwy firmy ani numeru wyroku. Tego w tym wykładzie nie ma i nie będę tego zmyślać.
Propagowanie też jest w przepisie, nie tylko założenie i prowadzenie. Dlatego ostrożnie z powtarzaniem cudzego slajdu znajomym, zanim sam sprawdzisz, od czego głównie zależy korzyść. Ten wykład nie uczy, jak taki system składać ani jak go chować. Uczy odczytać zdanie i zadać pytanie o „przede wszystkim”.
Towar na stole nie zamyka tematu. Towar może leżeć i tak, a tabela i tak może płacić głównie za to, że wchodzą kolejni ludzie. Może też być odwrotnie: struktura jest wielopoziomowa, a pieniądz idzie głównie stąd, że ktoś spoza sieci kupuje rzecz i ją zużywa. Tego nie widać w uśmiechu. Widać to w odpowiedzi na pytanie o źródło.
Jak prowadzący mówi, że „u nas jest produkt, więc to legalne”, wróć do przepisu. Produkt w zdaniu ustawy jest. Zakaz dotyczy tego, od czego przede wszystkim zależy korzyść. Samo położenie opakowania na stole nie jest odpowiedzią.
Pytania na spotkanie
- Od czego przede wszystkim zależy korzyść w tej tabeli: od sprzedaży i zużycia towaru czy od wprowadzenia kolejnych osób?
- Co zostaje z wypłaty w miesiącu, w którym nikt nowy nie wchodzi, a towar naprawdę schodzi do ludzi spoza struktury?
- Czy świadczenie, o które prosicie dziś, jest ceną rzeczy, czy opłatą za możliwość korzyści z kolejnych wpisów?
- Który wiersz planu da się przeczytać jako sprzedaż, a który jako werbunek?
- Czy mogę zestawić waszą tabelę z tym jednym zdaniem ustawy w domu, bez podpisu tego wieczoru?
Jak odpowiedzi zlewają się w jedno „mamy produkt”, poproś o wskazanie palcem. Palec na wierszu jest lepszy niż przymiotnik. Przepisu nie skracam i nie dorabiam do niego obietnicy.
1 września 2026. Ewa Lasek. Tłumaczy plany wynagrodzeń zwykłym zdaniem. Nie sprzedaje zestawów startowych.